Tuesday, October 9, 2007

Kraków and Back - czyli Jura po raz pierwszy

Pojechałem sobie do Krakowa na motorze - A co mi tam! Pomysł był świetny bo jechałem doliną Pilicy - co gwarantowało piękne widoki i brak Tirów - a wracałem przez Jurę.
Hity:
Droga Skała-Pieskowa Skała - super zakręty z nawieszanymi formami białych skał, równa jak stół a na koniec maczuga i zamek w Pieskowej Skale. Jak ją przejechałem - zaraz wróciłem 20 km i jeszcze raz!
Jurajskie drogi bez asfaltu - Magia
Widok na pustynię błędowską która wygląda jak las z Kluczy oraz podjazdy tamże.
Mniej popularne zamki - jak Mirów.
Pustynia Siedlecka - o to jest zjawisko - megapiaskownica ze słupem wysokiego napięcia na środku - wybryk natury i kultury.



Wszystko można zobaczyć na filmie.
Nie można zobaczyć mojej udręki na trasie nr 1 - którą pojechałem aby być szybciej i jeździłem po pasie awaryjnymi i remontowanie stronie autostrady żeby omijać korki tirowe.

No comments: