Tuesday, March 27, 2007

Weekend na motorze

W ostatni weekend stęskniony wrażeń wsiadłem 2x na motor. W sobote pojechałem do Częstochowy i nazad na GSie i wróciłem załamany. Wiatr wiał do 60 km/h. Prawie mnie przewróciło i przewiałona wylot. Szybka w GSie mała a jechałem ponad 150 więc wróciłem zmęczony na maksa. I jescze zgubiłem części od handbara...

A w niedziele to inna bajka. Z Michałem co ma motor (bo Boszul jeszcze nie ma) pojechaliśmy na lublinek. Pogoda piękna i oczywiście walneliśmy się w jakiś lasek za oczyszczalnią aby nie jechać po asfalcie i...
Trzeba było łamać gałęzie.

Ale potem nagroda - niezłe bagienka, fajne kałuże - cali mokrzy dojechaliśmy do żwirowni. Było super.

Polecamy teren na środku mapki:
link do mapki guglowej

Od różne moto 2007

Friday, March 23, 2007

Ostatni śnieg

Mam nadzieję że to był ostatni śnieg tej zimy.
Na wspomnienie fajny filmik ze skuterami - tak dalejko tośmy z Igorem i Sulikem nie skakali.. Maybe next time?

Friday, March 16, 2007

Moja ulubiona reklama

Przed weekendem z KTMem - moja ulubiona reklama. Zobaczylem ją w trakcie ubiegłorocznego Dakaru i mnie zauroczyła. Napis na koniec brzmi: OSTRZEŻENIE: Przygoda z KTMem może trwać dłużej niż oczekiwałeś.

Wednesday, March 14, 2007

A propos sezonu

Wczoraj miałem niezły ubaw (!?) z okazji rozpoczynającego się sezonu (co prawda tej zimy max. 1-2 tygodnie nie jeździłem). Skręcam sobie jak zawsze z lewego pasa na rondzie Babki w skrzyżowanie w prawo (burdel tam co nie miara i inaczej nie idzie) a tu z za samochodu pies z lizakiem. Okazało się, że z okazji sezonu mają akcję Motocyklista czy jakoś tak i prikaz zero pobłażliwości.... Ale w sumie to zupełnie nie o tym chciałem pisać - czekając na mandad nie wyłączyłem stacyjki i po sezonie akumulator po 10min padł. Niebiescy oczywiście nie pchnęli, sam natomiast mało ducha nie wyzionąłem próbując tego mojeko singielka z pychu pojechać - dopiero po pół godziny się dopchałem do jakiś kolesci co mnie odpalili :-/ Z tym pozdrowieniem polecam jednak pamięć o akumulatorze albo dryndę z kopniakiem jak u Artura.

Rozpoczynamy sezon 2007!!!

Dziś pierwszy raz wsiadłem na motor w tym roku. Jest bosko.
Dziś też zapraszam wszystkich do działania na naszym AMG.netowym blogu.
Proponuje abyśmy umiesczali tu wszystko co fajnego robimy w dzidzinie poruszania się w terenie przy pomocy przyrządów różnego rodzaju - motocykla, samochodu terenowego, deski snowboardowej, skutera śnieżnego czy róweru górskiego. Każdy z Was może umiesczać swoje dokanania na blogu i zapraszać innych do niego.
Od dziś blog też jest otwarty na świat.
Wszyscy którzy zostali zaproszeni pierwszą serią - dziś dostana na pamiątke tego faktu koszulki. Koszulki są ZAJEBISTE i zaprojektował je Paweł Kalinowski.
Dla podkreślenia doniosłości faktu powiem że koszulek jest tylko 11!. Nikt już takiej nie będzie miał!
Licze na waszą aktywność w 2007!

Snowmobile - wspomnienie śniegu

Na początku stycznia byliśmy ze Strongiem w ręku na wyjeździe w Biesczady. Sulik Igor i jaujeżdżaliśmy te trudne do ujarzmienia maszyny i wjechaliśmy na szcyt Jasło co dało nam sporo zmachania ale i fajne widoki.

snow

Tuesday, March 6, 2007

Fotki 2006 cz 5

W grudniu z Pawłem i z Michałem Nie-Boszulem (czyli nie z naszej pracy) zwiedzaliśmy północne oikolice Łodzi.


W programie było:
1. Przejazd przez bagienko = czyt. gorący silnik zanurzony w zimnej wodzie (smoke on the water)
2. Ćwiczenie dzikiego toru na Wyskokach k/Głowna = stłuczona lampa w KTMie
3. Próby zrobienia skoku pod górkę = niekontrolowane wheelie zakończone uderzeniem w Pawła Yamahę - rezultat naprawa w Głownie
4. Przejechanie rzeki w Smardzewie = Ciągnięcie Yamahy na holu
Podsumowując: zajebisty wyjazd!

Fotki 2006 cz 4

W Listopadzie podjęliśmy wyzwanie objechania Jeziorska po raz drugi. Niesty z powodu wywrotki urywającej dźwignię zmiany biegów w tetetce Pawła oraaz zbliżających się urodzin mamy Artura sprawa została odłożona do wiosny.



Uwaga: To jedne z ostatnich zdjęc Trampka Boszula!!! Oprócz tego było super fajnie. Wjechaliśmy do lasu z napisem Zakaz wjazdu i po stu metrach omal nie przejechaliśmy 3 facetów w moro z flintami. Objeżdziliśmy wszystkie groble w Zgnilym błocie co pozwoliło obejrzeć z bliska lisa oraz inne zwierzęta a także odkryliśmy nową drogę bez asfaltu do Łodzi ze Zgniłego Błota.

Fotki 2006 cz 3

tym razem nasze ulubione miejsce porannych spotkań na Lublinku.


Jest tam dziki tor motocrosowy w starej żwirowni. Jeździliśmy tam wielokrotnie z Pawłem i Michałem przed pracą. Zbiórka zwykle 0 7.00 i jeżdżenie do 8.40.

Tor jest super ma część płaską z ok 20 zakretami i pofałdowaną z podjazdami, zakrętami w pochyleniu i ostrymi zjazdami.
Ostatni przejazd odbyliśmy 15 grudnia!!

Fotki 2006 cz 2

W lipcu postanowiliśmy z Michałem i Pawłem objechać drugie piękne jezioro okolicy.

Okazało się że jest to wporzo wycieczka. Jeździliśmy głównie po polnych, leśnych i szutrowych drogach a po sutym obiedzie w zamku (znanym starym wyjadaczom AMG.net z imprezy gwiazdkowej) wylądowaliśmy w kopalni białego piasku w której zdałem sobie sprawę że lekki motor jest niezbędny do dalszego rozwoju...
Najfajniejszy terenowo był zrujnowany asfalt na polnej drodze po którym próbował przejechać Paweł a my z Boszulem wybraliśmy droge po rżysku obok.

Monday, March 5, 2007

Fotki 2006 cz 1

Tu sa fotki z lipcowych wyjazdów Michała ze mną na park wzniesień łódzkich oraz dookoła Jeziorska.

Szczególnie druga wyprawa dała się nam we znaki bo po zetknięciu trampka z ziemią okazało się że Michał stracił klamkę od sprzęgła. Pomogli nam wspaniali tubylcy którzy odżałowali klamkę od motorynki o założyli ją do Hondziawy. Potym mogliśmy dawać wokół jeziora. Była i wspólna kąpiel w Jeziorsku, i próby zmuszenia naszych 200 kilowych motorków do jeżdżenia po piachu aż wreszcie romantyczny zachód słońca pośród tysięcy komarów.